wtorek, 29 marca 2016

Ulubione kosmetyki na co dzień!

Cześć wszystkim!

Każdy z nas ma swoje ulubione perełki we własnej kosmetyczce. 


Te kosmetyki codziennie nakładam na swoją buzię. Kiedyś miałam duży problem z cerą przez dobór nieodpowiednich produktów, które zamiast nawilżać to wysuszały moją skórę. W tym samym czasie pojawiły się sławne promocje w Rossmannie (wszystkie produkty za połowę ceny) i stwierdziłam, że to odpowiedni moment, żeby wymienić stare kosmetyki na lepsze modele. I to właśnie one poprawiły mi stan skóry, nie przesuszają i zapewniają nawilżenie.

Wszystkie kosmetyki nie są w stanie idealnym, bo tak jak wspomniałam nie rozstaję się z nimi ani na jeden dzień :P


BOURJOIS HEALTHY MIX podkład rozświetlający - u mnie w odcieniu nr 52 - Vanilla.
Już mi się skończył, planuję zakup kolejnej buteleczki, więc jako zamiennik używam:


KREM BB Garnier / Classic / Miracle Skin Perfector - odcień jasny /light/
Nie ma on idealnego krycia, ale moja skóra aż takiego nie potrzebuje. Lubię mieć naturalny makijaż, bez efektu maski czy poczucia ciężkości na twarzy. Bardzo fajnie poprawia koloryt skóry i zakrywa pewne niedoskonałości w małym, ale widocznym stopniu. No i przede wszystkim - nawilża!



Maybelline Colossal Volum CAT EYES Mascara
Odkąd pierwszy raz wzięłam do ręki ten tusz to już się z nim nie rozstaję. W drogeriach zauważyłam, że już nie jest dostępny. Ja go kupuję w biedronce! Takiej szczoteczki jak ten tusz to chyba nie ma żaden inny. Maksymalnie podnosi moje rzęsy ku górze i jest trwały. Dla mnie to jest hit hitów. Mimo, że próbowałam testować inne tusze to żaden nie był tak świetny dla moich oczu jak ten.




RIMMEL London STAY MATTE puder 
- i tu niestety nie napiszę Wam jakiego odcienia ja używam, bo nie pamiętam, a jak widać z opakowania już nie przeczytam :D
Puder jest okej, matowi skórę czyli spełnia swoją funkcję. 
Zapewne jest wiele lepszych zamienników, może jakiś polecacie?



Cienie do brwi marki ESSENCE
Ciężko było mi je kiedyś dostać w drogeriach - nie wiem jak jest teraz, dawno nie kupowałam (bo jak się pojawiły to kupiłam dwa na zapas). Zapewne działo się to ze względu na cenę, która wynosi niecałe 10 złotych. W zestawie również są szablony, lecz ja je wyrzuciłam - nie sprawdziły się na moich brwiach. Jest też patyczek, którego możecie użyć (ja używam własnego pędzelka). 
Ogólnie to jest jedyny produkt jaki używałam i używam do brwi, jest tak idealnie dobrany. 


CATRICE CAMOUFLAGE korektor pod oczy - 010.
Słynny korektor pod oczy, niedawno zaczęłam go stosować i jestem bardzo zadowolona. 
Ma dobre krycie, nie wysusza skóry pod okiem. Wygodny aplikator. 
Jest to produkt, którego można nazwać już klasyką. 
Nie wiem co jeszcze więcej mogę o nim napisać :)


KREDKA DO UST GOLDEN ROSE Dream Lips Lipliner 512
Moja ulubiona, najlepsza i po prostu NAJ. 
Oczywiście to nie jest oryginalny rozmiar tej kredki, po prostu już mi się kończy :( 
Zajrzyjcie na stronę internetową Golden Rose.
Jest to konturówka, ale ja używam ją na całe usta. Trwałość jest tak genialna, kredka radzi sobie z różnorakimi posiłkami i napojami. 
Mam kilka kolorów kredek, lecz ten jest moim ulubionym - ze względu na tonację i jest trwalszy od tych ciemniejszych odcieni. Można malować usta w tym pięknym delikatnym różu codziennie, ponieważ nie jest ani wulgarny ani rzucający się bardzo w oczy, a ślicznie nadaje nam kolor ust.


Może ktoś z Was używa tego samego co ja? :)
Dajcie znać!

czwartek, 24 marca 2016

Pazurki hybrydowe vol. 1

Cześć wszystkim!

Tym razem postawiłam na mieszankę dwóch kolorów lakierów hybrydowych marki Semilac - fuksji z szarością. 
Nie co skróciłam paznokcie, ponieważ dwa z nich mi się złamały przy opuszku palca - kciuk i jak widać na zdjęciu palec środkowy u lewej ręki. 
Dodatkowo na małych paluszkach - efekt syrenki na szarym lakierze.

















A jakie kolorki aktualnie na paznokciach Wy macie? :) 

P.S. Jeśli tutaj jesteście i czytacie moje posty - bądźcie również ze mną na bieżąco. 
Pomoże mi to w rozwoju bloga, ale też będę wiedziała kto tu ze mną jest i pomoże mi Was trochę poznać. :)
 (wystarczy kliknąć po prawej stronie u góry przy Stałych Bywalcach "dołącz się do tej witryny")


Miłego dnia!

wtorek, 22 marca 2016

Placki śniadaniowe FIT

Cześć wszystkim!

Ostatnio zaczęłam zwracać większą uwagę na pierwszy posiłek, czyli śniadanie. Z reguły nie miałam na to czasu, nie chciało mi się wcześniej wstać lub inne tego typu zaniedbania. Jednak odkąd się zdrowiej odżywiam i staram się regularnie jeść posiłki (chociaż ciężko jest jeść regularnie chociażby ze względu na zajęcia na uczelni) to zaczęłam szukać jakichś ciekawych pomysłów na śniadania, coby nie było nudno. Dzisiaj mam dla Was przepis na placki śniadaniowe, dlaczego? Szybki i prosty przepis, nie trzeba się jakoś niesamowicie główkować, żeby smakowicie zjeść.

PLACKI ŚNIADANIOWE 




Składniki na ciasto:

- 1 jajko,
- maślanka 150g,
- *1/2 łyżeczki miodu 6g,
- łyżeczka oleju rzepakowego (ja używam oliwy z oliwek),
- mąka pełnoziarnista 70g,
- szczypta sody oczyszczonej.

Opcjonalnie składniki do polania placków:

- łyżka malin,
- jogurt naturalny 60g,
- szczypta cynamonu.

*ja nie używałam miodu i mimo to były pyszne, ale dla tych co lubią - śmiało!

1. Jajko roztrzep z maślanką, miodem i olejem.
2. Dodaj przesianą mąkę i sodę oczyszczoną.
3. Dokładnie wszystko wymieszaj. Konsystencja powinna być gęstsza niż konsystencja ciasta naleśnikowego.
4. Odstaw do lodówki na godzinę.
5. Po godzinie smaż placki na suchej patelni (bez tłuszczu) na złoty kolor.

Opcjonalnie:
Jogurt zmiksuj z malinami i cynamonem, polej nim gotowe placki.

Moją propozycją jest również posmarowanie placków dżemem malinowym (ze względu na porę roku nie jestem w stanie kupić w sklepie świeżych malin). Można dodać owoce, które macie pod ręką. U mnie był to banan.









Smacznego! 





P.S. Jeśli tutaj jesteście i czytacie moje posty, proszę dajcie o sobie znać. Pomoże mi to w rozwoju bloga, ale też będę wiedziała kto tu ze mną jest i pomoże mi Was trochę poznać. :)
 (wystarczy kliknąć po prawej stronie u góry przy Stałych Bywalcach "dołącz się do tej witryny")